Nicholas Bouvier, szwajcarski reporter i podróżnik, powiedział: "Pisze się krwią, a mamy jej tylko pięć i pół litra". To zdanie powróciło do mnie, gdy czytałem znakomitą książkę "Lalki w ogniu" - o książce Pauliny Wilk pisze Bartosz MarzecZobacz cały artykuł w serwisie www.rp.pl »